Innowacyjność przedsięb. tekstylnych

strona główna

Raport: "Badania poziomu innowacyjności przedsiębiorstw włókienniczych i odzieżowych Dolnego Śląska" 2002

Pełny tekst raportu stanowi własność i jest w posiadaniu Urzędu Marszałkowskiego Dolnego Śląska.

Spis treści

Podsumowanie wyników badań

Wnioski i postulaty badawcze

len włochaty (zdj. A. Mróz)

SPIS TREŚCI
Str.

1.WSTĘP....................................................................................................................... 4

2. AKTUALNA SYTUACJA PRZEDSIĘBIORSTW BRANŻY WŁÓKIENNICZEJ I ODZIEŻOWEJ .............................................................................................................. 5

2.1. Charakterystyka przemysłu tekstylnego w Polsce ............................................. 5
2.2. Najnowsze wydarzenia ......................................................................................... 9

3. CHARAKTERYSTYKA PRZEBADANEJ POPULACJI PRZEDSIĘBIORSTW NA TLE FIRM TEKSTYLNYCH DOLNEGO ŚLĄSKA .................................................. 13

3.1. Definicja badanej cechy ...................................................................................... 13
3.2. Określenie badanej próbki przedsiębiorstw ..................................................... 15

4. UWARUNKOWANIA PROCESU WDRAŻANIA INNOWACJI .... .......................25

4.1. Uwarunkowania zewnętrzne ................................................................................ 25
4.2. Uwarunkowania wewnętrzne ............................................................................... 29
4.2.1. Finansowe uwarunkowania procesu wdrażania innowacji ........................... 30
4.2.2. Organizacyjne uwarunkowania procesu wdrażania innowacji ..................... 31
4.2.3. Kadrowe uwarunkowania procesu wdrażania innowacji .............................. 38
4.2.4. Przedmiotowe uwarunkowania procesu wdrażania innowacji ..................... 40
4.3. Syntetyczna analiza SWOT dla badanych przedsiębiorstw ............................. 42

5. POZIOM NASYCENIA ORAZ MOŻLIWOŚCI ABSORBCJI NOWOCZESNEJ TECHNIKI I TECHNOLOGII PRZEZ BADANE FIRMY ............................................. 47

5.1. Innowacje produktowe .......................................................................................... 47
5.2. Innowacje techniczno-technologiczne ................................................................. 48
5.3. Innowacje marketingowe ..................................................................................... 49
5.4. Innowacje organizacyjne i finansowe.................................................................. 50
5.5. Zamierzenia rozwojowe ....................................................................................... 53
5.5.1. O charakterze techniczno- technologicznym .................................................. 53
5.5.2. O charakterze organizacyjnym i finansowych ................................................. 54
5.5.3. Dotyczące produktów ...................................................................................  ... 55
5.5.4. O charakterze marketingowym ...................................................................... .. 56
5.6. Potencjał rozwojowy badanych firm tekstylnych Dolnego Śląska .................. . 59

6. ZAPOTRZEBOWANIE NA WSPARCIE DZIAŁAŃ INNOWACYJNYCH ..........  65

6.1. Korzystanie z dostępnych form wsparcia przez badane przedsiębiorstwa .... 65
6.2. Pożądane wg respondentów formy wsparcia firm tekstylnych ......................... 67

7. PODSUMOWANIE WYNIKÓW BADAŃ .......................................................... .... 72
7.1. Rekapitulacja wniosków ....................................................................................... 72
7.2. Ocena poziomu innowacyjności .......................................................................... 78

8. POSTULATY KIERUNKÓW WSPARCIA PRZEDSIĘBIORST TEKSTYLNYCH DOLNEGO ŚLĄSKA ................................................................................................. . 80

8.1. Wsparcie promocji przedsiębiorstw tekstylnych ................................................ 80
8.2. Lobbing połączonych instytucji regionalnych ...................................................... 82
8.3. Pozyskanie i koordynacja strukturalnych funduszy pomocowych z UE ........... 82
8.4. Transfer technologii z Instytutów Badawczo - Rozwojowych ............................ 85
8.5. Dolnośląski len ...................................................................................................... 86

9. PODZIĘKOWANIA ............................................................................................ ...... 90
10. SPIS TABEL ........................................................................................................... 90
11. SPIS WYKRESÓW ................................................................................................ 92
12. LITERATURA ......................................................................................................... 93
13. ZAŁĄCZNIKI ........................................................................................................... 94
Załącznik 1. Wzór kwestionariusza badawczego ..................................................... 94
 

 

7. PODSUMOWANIE WYNIKÓW BADAŃ

rozdział 4: Uwarunkowania procesu wdrażania innowacji

rozdział 5: Poziom nasycenia oraz możliwości absorbcji nowoczesnej techniki i technologii przez badane firmy

rozdział 6: Zapotrzebowanie na wsparcie działań innowacyjnych

Ocena poziomu innowacyjności

 

7.1. Rekapitulacja wniosków

             W niniejszym podpunkcie zostaną zsumowane wnioski przedstawione już we wcześniejszych rozdziałach. Syntetyczne ich zestawienie ułatwi czytelnikowi holistyczne spojrzenie ujęcie przedstawionego tu materiału empirycznego.

 

Generalnym wnioskiem wywodzącym się z analizy przystawania próbki badawczej do populacji przedsiębiorstw tekstylnych Dolnego Śląska jest stwierdzenie o reprezentatywności próby badawczej. Uzasadnienie przedstawionej jest w rozdziale 3.

 

W rozdziale 4 dotyczącym uwarunkowań procesu wdrażania innowacji w badanych przedsiębiorstwach przeprowadzono analizę szans i zagrożeń oraz omówiono deklarowane silne i słabe strony badanych przedsiębiorstw. Przedstawiono również syntetyczną analizę SWOT dla przemysłu tekstylnego opierając się na rozkładach odpowiedzi respondentów oceniających swoje szanse i zasoby. Generalne wnioski wypływające z analizy tych zagadnień to:

a)      Uwarunkowania innowacyjności w badanej populacji przedsiębiorstw cechują się  przewagą zagrożeń nad szansami, oznacza to, że panują niekorzystne warunki otoczenia dla tego przemysłu.

b)      W rozkładzie słabych i mocnych strony w próbce badanych przedsiębiorstw również nie stwierdzono istotnych dysproporcji, z wyjątkiem silnej strony - jakości produktu, która to była oceniana wysoko przez znakomitą większość badanych firm.

c)      Warto jeszcze podkreślić niewielką lecz systematyczną przewagę odpowiedzi pozytywnych, czyli oceniających konkretne swoje zasoby jako silne strony przedsiębiorstwa.

Uwarunkowania innowacyjności przedsiębiorstw tekstylnych na Dolnym Śląsku mają więc rozkład zbliżony do rozkładu normalnego, a jak sugeruje jego nazwa zwykle występuje on w populacjach stabilnych i dojrzałych. Oznaczać to może osiągnięcie przez przemysł tekstylny na Dolnym Śląsku stanu dojrzałości, w którym występuje część przedsiębiorstw posądzanych o wysoki poziom innowacyjności (z deklarowaną przewagą silnych stron w ocenie uwarunkowania wewnętrznych innowacyjności). Podobna w wielkości część firm posiada niekorzystne wewnętrzne uwarunkowania innowacyjności, czyli są to te które deklarowały przewagę słabych stron przedsiębiorstwa, oraz dość znaczna grupa przedsiębiorstw „środka”.

 

Oceniając poziom nasycenia oraz możliwości absorbcji nowoczesnej techniki i technologii przez badane firmy, czyli wyniki analizy przeprowadzonej w rozdziale 5 można stwierdzić:

a)      Wysoki poziom wprowadzania w sposób ciągły kreatywnych, oryginalnych innowacji produktowych, zwłaszcza w przedsiębiorstwach należących do branży odzieżowej (nowe kolekcje odzieży sezonowej); wprowadzenie takich zmian deklarowało 26 firm, tj. 83% próbki.

b)      Niski poziom wprowadzonych innowacji technicznych i technologicznych, wprowadzono je tylko w 2 firmach, tj. 6% próbki . Wynika to z przyjętej definicji innowacji, która nie zaliczyła tu takich zmian jak:

§         zakup nowych maszyn (zarówno używanych ale nowocześniejszych od dotychczas użytkowanych, jak i bardzo nowoczesnych np. krajarka laserowa) – 22 wskazania (71% próby),

§         zakup, budowę, modernizację i remont nieruchomości typu hale produkcyjne, powierzchnie magazynowe i biurowe – 14 wskazań (45% próby),

§         budowę kotłowni i oczyszczalni ścieków aby sprostać wymogom ochrony środowiska – 6 wskazań (19% próby).

Uznając takie zmiany jako zbyt mało oryginalne na miano innowacji.

c)      Oryginalne zmiany innowacyjne w dziedzinie szeroko pojmowanego marketingu wprowadziło 11 firm, czyli  35% próbki. Głównie zaliczono tu firmy, które uzyskały nagrody np. medale targowe, godła, odznaczenia itp., diametralnie zmieniły swoją sieć dystrybucji specjalizując się na obsłudze zamówień z dużych sieci handlowych, czy zarejestrowali i promują aktywnie własne marki produktów i firmy. Poziom ten należy ocenić jako średni ze wskazaniem na obszar zagrożenia dla krajowych producentów tkanin.

d)      Innowacje organizacyjne i finansowe wprowadziło 12 firm, tj. 39% próbki. Przeważnie były to programy restrukturyzacyjne połączone z przekształceniami własnościowymi – razem 9 firm, tj. 29% próbki, oraz klasyczne przykłady zmian w organizacji pracy i rozmieszczenia stanowisk, które zwiększały np. wydajność pracy – 3 wskazania, tj. 10% próby. W tym przypadku należy podkreślić oryginalny choć raczej defensywny charakter tych innowacji, miały one bowiem pierwszoplanowy cel, zwłaszcza te wymienione w pierwszej grupie, uzdrowienie sytuacji przedsiębiorstwa, a dopiero potem jego ewentualną ekspansję.

 Jeżeli chodzi o zamierzenia rozwojowe, które też są wyznacznikiem przedsiębiorczości, a więc również otwartości na absorbcję innowacji, można wskazać na:

a)      Przewagę zamierzeń rozwojowych o charakterze techniczno- technologicznym 22 wskazania, tj. 71% próbki. Dotyczyło to przykładowo chęci zakupu nowoczesnych wysoko wydajnych krosien (5 wskazań), przędzarek (4 wskazania), samochodów dostawczych (3 wskazania), hafciarek, krajalnic, maszyn do nadruków itd. Inwestycje te mają przede wszystkim charakter modernizacyjny. Oprócz tego zanotowano 3 firmy (10% próbki), które w najbliższym czasie zamierzają zainwestować w ekologię tzn. zakupić kotłownie gazowe i olejowe oraz wybudować oczyszczalnię ścieków. Inwestycje w dziedzinie nieruchomości deklaruje tylko 5 firm (16% próbki)

b)      Zamierzenia rozwojowe o charakterze organizacyjnym i finansowych stanowiły drugą pod względem ilości deklaracji grupę zamierzeń rozwojowych i dotyczyły 18 firm, tj. 58% próbki. Najczęściej deklarowana była chęć inwestowania w informatyzację przedsiębiorstwa 9 wskazań, tj. 29% próbki. 3 firmy. tj. 10% próbki rozważało przeniesienie sfery produkcyjnej na wschód, zaobserwowano też pojedyncze przykłady zamierzeń rozwojowych z zakresu organizacji i finansów omówionych szerzej w rozdziale 5.5.2.

c)      Zamierzenia rozwojowe dotyczące produktów - 15 deklaracji, tj. 48% próby. Przedsiębiorstwa produkujące odzież ze swojej natury będą dalej wprowadzały innowacje produktowe w podobny sposób jak dotychczas, a może nawet zintensyfikują swoje działania w tym obszarze. W przypadku firm włókienniczych pojawia się najczęściej deklaracja zmian we wzornictwie dotychczasowego asortymentu produktów jak i poszerzeniu tego asortymentu o inne wyroby np. ściereczki, flagi, tkaninę na parasole reklamowe itd. Oprócz tego w przypadku firm włókienniczych istotne innowacje produktowe na bazie wdrożenia wynalazków zastosowały 2 przedsiębiorstwa: firma, która we współpracy z Instytutem Chemii opracowała siatkę do pakowania słomy rzepakowej i kukurydzianej, licząc na rozwój zasiewów rzepaku związanych z promowaniem biopaliw oraz firma, która opracowała i zamierza stosować nowe sposoby impregnacji swoich tkanin, dzięki nim produkty zostaną stanowczo ulepszone.

d)      Ostatnim, ale chyba najciekawszym obszarem potencjalnych zamierzeń rozwojowych deklarowanych przez badane przedsiębiorstwa jest obszar związany z marketingiem, gdzie główny nacisk analizy położono na obserwację rozwoju sieci dystrybucji i rynków zbytu oraz kreowanie marki swojej firmy, czy swoich produktów. Wśród badanych firm projekty poszerzenia sieci dystrybucji w najbliższej przyszłości  posiada jedynie 5 przedsiębiorstw, tj. 16% próby. Dotyczą one rozwijania sieci własnych sklepów, wejścia do innych sklepów, np. w galeriach handlowych, czy ze specjalistyczną, lub młodzieżową odzieżą. Ciekawym faktem jest brak deklaracji wejścia do hipermarketów i dużych sieci sklepów odzieżowych przez badane przedsiębiorstwa. Wręcz przeciwnie, często pojawiały się negatywne opinie o wielkich sklepach jako „nieprzyjaznych” kontrahentach, których należy się wystrzegać. Jeżeli chodzi o budowanie marki firmy oraz marek produktów badanych przedsiębiorstw to  w tym temacie również zanotowano tylko 4 firmy (10% próby), które w najbliższym czasie zamierzają podjąć konkretne przedsięwzięcia promujące te marki.

W sumie firm, które przejawiają aktywność w dziedzinie marketingu zanotowano  9, co stanowi 29% próby. Poziom ten wydaje się niski zwłaszcza, że w deklaracjach przedsiębiorstw dotyczących uwarunkowań działania firmy element wzrostu konkurencji jest postrzegany jako główne zagrożenie dla działalności badanych firm.

 

Rozdział 5 kończy klasyfikacja badanych przedsiębiorstw pod względem subiektywnej oceny autora opracowania na temat ich potencjału rozwojowego. Podzielono badane przedsiębiorstwa na grupy:

bullet„firm ekspansji” - 10 firm, tj. 32% próby,
bullet„firmy potencjalnego rozwoju” - 11 firm, tj. 35% próbki,
bullet„firmy defensywne” - 10 firm, tj. 32% próbki.

Rozkład ocen jest bardzo równomierny, co może potwierdzać wniosek przytoczony wcześniej o „dojrzałości” przemysłu tekstylnego na Dolnym Śląsku.

Zaobserwowano również wyraźną przewagę potencjału rozwojowego w firmach średnich w stosunku do firm małych i przedsiębiorstw dużych.

Większy potencjał rozwoju wykazywały również przedsiębiorstwa odzieżowe w stosunku do firm włókienniczych.

 

Zapotrzebowanie na wsparcie  działań innowacyjnych - Rozdział 6.

Najczęstszymi formami wsparcia przedsiębiorstw z funduszy publicznych, z których korzystali badani respondenci są:

a)       dofinansowanie miejsc pracy – 9 wskazań (29% próby),

b)       dofinansowanie udziału w targach - 7 wskazań (22% próby),

c)       odroczenie, rozłożenie na raty, umorzenie należności podatkowych i składek na ZUS - 3 wskazania (10% próby),

d)       dofinansowanie uzyskania certyfikatu ISO - 2 wskazania (6% próby).

Podmiotem dofinansowującym miejsca pracy najczęściej jest PFRON

Łącznie firm korzystających z pomocy publicznej zanotowano w badanej próbce 14, co stanowi 45% próbki.

Z programów wspierających nie korzystało 17 badanych przedsiębiorstw, tj. 55% próby., podając najczęściej jako przyczyny:

bulletbrak informacji o tych programach – 7 wskazań (22% próbki).
bulletbrak programów, które byłyby użyteczne dla badanych firm – 6 wskazań (19% próbki).

·        ponadto  pojawiły się 3 wskazania na niemożność skorzystania z programów pomocowych, gdyż borykano się z zaległościami  w ZUS itp.

·        3 firmy wskazywały na skomplikowaną, żmudną, biurokratyczną i czasochłonną procedurę przyznawania funduszy w ramach tych programów.

 Jeżeli chodzi o zapotrzebowanie jaki zgłaszali respondenci na formy wsparcia  to rozkład odpowiedzi wygląda następująco:

a)       dofinansowanie zamierzeń inwestycyjnych – 14 wskazań (29% próbki),

b)       preferencyjne - tańsze kredyty inwestycyjne - 7 wskazań (22% próbki),

c)       poręczenia i gwarancje kredytowe - 7 wskazań (22% próbki),

d)       wspieranie eksportu - 7 wskazań (22% próbki),

e)       wsparcie informatyzacji przedsiębiorstw - 3 wskazania (10% próbki).

 Warto w tym momencie zwrócić uwagę na odczuwalne wrażenie, że przedsiębiorcy w momencie usłyszenia pytania o chęć i stopień korzystania ze środków pomocowych, programów wspierających nie bardzo potrafili je zidentyfikować.

Dopiero dalsze pytania pozwalały ustalić, że respondenci korzystają już z programów wspierających typu dopłaty do miejsc pracy, dotacje do kosztów targowych, rozłożenia na raty, czy umorzenia części długu w stosunku do gminy Urzędu Skarbowego, ZUS-u. Respondenci sprawiali wrażenie, że nie uważali tych działań za wsparcie, gdyż sami musieli je wywalczyć, np. ryzykując negatywną odpowiedź na wniosek o refundację kosztów wystawienniczych, czy prowadząc zażarte negocjacje w sprawie zadłużenia względem instytucji publicznych. Inni respondenci sprawiali wrażenie, że odbierają takie programy wsparcia nie w kategorii pomocy, ale jako coś co się im należy – co stanowi stałe tło, uwarunkowania działalności gospodarczej.

Z powyższej analizy wynika, że rozkład odpowiedzi jest trochę życzeniowy. Zapotrzebowanie na programy wsparcia nie wynika ze sprecyzowanych oczekiwań respondentów wspartych znajomością takich programów, orientacją w możliwościach do dyspozycji, a raczej są odbiciem marzeń, życzeń badanych przedsiębiorców na które przede wszystkim mają wpływ podstawowe bieżące problemy związane z:

bulletutrzymaniem płynności finansowej,
bulletpozyskaniem środków na rozwój,
bulletutrzymaniem się na rynku oraz pozyskiwaniem nowych rynków.

Taki stan może wynikać również z niewiary w skuteczne i realne wsparcie przedsiębiorstw z publicznych środków na użyteczne cele np. dofinansowanie zakupu maszyn i urządzeń zamiast jak do tej pory dofinansowania usług doradczych. Zdaniem wielu respondentów usługi szkoleniowe i doradcze są im niepotrzebne i nie zamierzają ponosić dodatkowych kosztów w tych ciężkich czasach na działania nie przynoszące wymiernego skutku ekonomicznego.

 

Obok przytoczonych powyżej pożądanych przez firmy tekstylne form wsparcia pojawiło się wiele głosów wskazujących na działania zależne wyłącznie od władz centralnych. Wyodrębniono je ponieważ w gestii władz samorządowych i innych instytucji wspierających przedsiębiorczość nie leży możliwość zapewnienia tego typu wsparcia. A dotyczy to głównie:

1)      Uszczelnienie granic na:

·        odzież używaną,

·        produkty tekstylne o zaniżonej wartości fakturowanej (obniża to wartość cła),

·        produkty o cenach dumpingowych.

13 firm (42% próbki) oczekuje wsparcia ze strony władz ustawodawczych jak i wykonawczych, czyli rządu, służb celnych, policji itd. aby ukrócić powyższe groźne zachowania.

2)      11 firm (35% próbki) oczekuje od państwa działań zmierzających do obniżenia kosztów kredytów poprzez np. obniżkę podstawowych stóp procentowych.

3)      Zmiany w kodeksie pracy i zmniejszenie  kosztów pracy postuluje 7 firm (22% próbki).

4)      5 respondentów uważa, że najlepszym wsparciem dla firm byłoby ukrócenie biurokracji, niekompetencji urzędników różnych szczebli i zmniejszenie podatków.

5)      Eksporterzy wskazują, że żadne wsparcie nie przyniesie efektu jeżeli złotówka dalej będzie się tak umacniała względem $ i Euro.

 Najlepszy syntetycznym podsumowaniem powyższych wniosków jest przedstawiona w następnym punkcie ocena poziomu innowacyjności przedsiębiorstw branży włókienniczej i odzieżowej Dolnego Śląska.

  

7.2.  Ocena poziomu innowacyjności

     Ocena poziomu innowacyjności przedsiębiorstw branży włókienniczej i odzieżowej Dolnego Śląska zgodnie z przyjętą na potrzeby niniejszego raportu definicją tego pojęcia jest pozytywna. Należy pamiętać ponadto, ze definicja ta stawiała znaczne wymogi oryginalności zmiany, która zaklasyfikowana mogła być jako innowacja. Ocenę tą należy motywować wskazując na:

1.      Duży udział przedsiębiorstw zakwalifikowanych do grupy „firm ekspansji” – 10 przedsiębiorstw, tj. 32% próbki badawczej. Cechują się one dynamicznym rozwojem bazującym właśnie na wdrażaniu innowacji produktowych, techniczno-technologicznych, marketingowych, organizacyjnych i finansowych. Przypada na nie 49% ogółu wprowadzonych w ostatnich latach innowacji zaobserwowanych  w badanych przedsiębiorstwach oraz 48% ogółu deklarowanych zamierzeń rozwojowych.

2.      Przedsiębiorstwa zaliczone do grupy „firm posiadających duży potencjał rozwojowy” to dalsze 37% próbki. Należy wskazać na duży udział tych firm w zarejestrowanych wdrożonych innowacjach (przypadało na nie 39% wdrożonych innowacji) oraz znaczna ilość deklarowanych zamierzeń rozwojowych tj. 38% ogółu zamierzeń rozwojowych deklarowanych przez badane przedsiębiorstwa. Posiadają one potencjał innowacyjny jednak nie wykorzystują go w pełni, a spowodowane jest to przewagą niekorzystnych uwarunkowań działalności gospodarczej w naszym kraju. Jeżeli rozpatrywać szansę reorganizacji produkcji w tych zakładach na wytwarzanie tekstyliów nowej generacji to należy powiedzieć, że główną barierą dla tego typu działań są ograniczenia finansowe. Aby przeznaczać środki na sferę badań i rozwoju, czy to własną, czy w ramach współpracy z Instytutami Badawczo – Rozwojowymi, albo innymi placówkami naukowymi, muszą zaistnieć korzystne warunki zewnętrzne prowadzenia działalności gospodarczej. Obecna sytuacja stagnacji gospodarczej oraz tolerowania nieuczciwej konkurencji na rynkach tekstylnych w naszym kraju znacznie utrudnia realne planowanie ścieżek rozwoju własnej firmy. Skala problemów bieżących związanych z niestabilności prawa, szara strefą, niepewnością związana z procesem integracji z UE, gdyż nie zakończone są choćby jeszcze negocjacje, sprawia, że brakuje czasu na programowanie rozwoju firmy w dłuższej perspektywie. Jednak wydaje się, że istnienie i przetrwanie przedsiębiorstw tej grupy nie zagrożone nawet w dzisiejszym trudnym okresie. Dlatego ich poziom innowacyjności, a zwłaszcza potencjał innowacyjności został uznany za wystarczający do przetrwania, a gdy znormalizują się i poprawią warunki makroekonomiczne, firmy te z pewnością wkroczą na drogę rozwoju.

 

Jedynie 32% firm koncentruje się na utrzymaniu się „przy życiu” i udaje się im to z wielkim trudem. Dlatego są pasywne, nie posiadają wizji rozwoju, albo jest ona szczątkowa (np. chęć zakupu nowej maszyny), a poziom wdrożonych innowacji  w tych firmach jest najniższy (przypada na nie 12% wszystkich wdrożonych innowacji zaobserwowanych w badanych firmach).

 

8.  POSTULATY KIERUNKÓW WSPARCIA PRZEDSIĘBIORSTW TEKSTYLNYCH DOLNEGO ŚLĄSKA

8.1. Wsparcie promocji przedsiębiorstw tekstylnych

8.2. Lobbing połączonych instytucji regionalnych

8.3. Pozyskanie i koordynacja strukturalnych funduszy pomocowych z UE

8.4. Transfer technologii z Instytutów Badawczo - Rozwojowych

8.5. Dolnośląski len

            Na tle przedstawionych wcześniej wyników badań i wniosków z nich płynących warto sformułować kilka postulatów, które wskazywałyby kierunki wsparcia przemysłu tekstylnego szczególnie w naszym regionie. Na sugestie te miało również wpływ uczestnictwo autora w dwóch ostatnio zorganizowanych konferencjach dotyczących przemysłu tekstylnego na Dolnym Śląsku. Były to:

a)       Konferencja „Rozwój uprawy i przetwórstwa roślin włóknistych – czynnikiem zwiększającym dochodowość w rolnictwie i zatrudnienie w regionie” zorganizowana przez Stowarzyszenie Naukowo Techniczne Inżynierów i Techników Rolnictwa we Wrocławiu w dniu 13 listopada 2002 r.

b)       III Dolnośląskim Forum Małych i Średnich Przedsiębiorstw nt. „Transgranicznych szans i perspektyw rozwoju przemysłu tekstylnego”, które odbyło się w Jeleniej Górze w dniu 29 listopada 2002 r.

Obie konferencje odbyły się pod patronatem Urzędu Marszałkowskiego Dolnego Śląska.

 Postulaty przedstawione poniżej wskazują obszary wsparcia przemysłu tekstylnego Dolnego Śląska szczególnie ważne, zdaniem autora, dla przedsiębiorstw, a w których można oczekiwać działań na szczeblu władzy samorządowej.

 

8.1. Wsparcie promocji przedsiębiorstw tekstylnych

            W jednym z badanych przedsiębiorstw respondent wyraził opinię, że jego zdaniem bardzo skutecznym sposobem promocji polskich firm tekstylnych byłaby inicjatywa powstania Handlowego Domu Polskiego w Berlinie – jako prestiżowej i nieodległej metropolii europejskiej. Stanowiłaby ona wizytówkę polskich firm tekstylnych, a przede wszystkim promowała produkty tych firm. Ponieważ rynek niemiecki cechuje się pewną zamkniętością tzn. klienci, a właściwie konsumenci niemieccy wykazują duży poziom nieufności w stosunku do towarów nieznanych, należy stworzyć szanse bezpośredniego kontaktu tych klientów indywidualnych z bogatą i dobrą jakościowo ofertą polskich firm. Tej cechy brakuje np. targom gdzie pojawiają się przede wszystkim producenci, handlowcy, czy inni klienci instytucjonalni. Udział przeciętnych obywateli, nie związanych zawodowo z branżą, na targach jest niewielki. Dlatego promocja polskich marek wyrobów na takich imprezach dociera jedynie w ograniczony sposób do bezpośredniego indywidualnego konsumenta tekstyliów. Jeżeli zależy nam na promowaniu marek polskich produktów oraz firm (w znaczeniu prawnym – czyli znaku pod którym prowadzone jest przedsiębiorstwo) naszych producentów należy wychodzić z promocją do jak najszerszych kręgów klientów indywidualnych – czyli ostatecznych konsumentów tych produktów. Polskie przedsiębiorstwa jako producenci niemarkowych wyrobów nie mają czego szukać na rynkach krajów zachodnio-europejskich, są w gorszej pozycji w stosunku do producentów z krajów o niskich kosztach pracy takich jak Indie, Pakistan, Chiny, Wietnam, a zwłaszcza tych, które mają w dodatku klauzulę uprzywilejowania w wymianie handlowej z UE – np. Turcja. Dotyczy to szczególnie branży odzieżowej, ale również przedsiębiorstw włókienniczych, które produkują bieliznę pościelową, stołową, zasłony, kołdry, koce, narzuty itd. Podstawowym problemem jest wysoki koszt wynajmu powierzchni handlowych w centrum Berlina, peryferyjna lokalizacja mija się z podstawowym celem - promowania marek i firm. Koszty te przekraczają możliwości finansowe na pewno pojedynczego przedsiębiorstwa, jak również grupy przedsiębiorstw tekstylnych. Zaangażowanie się wielu podmiotów producentów, firm handlowych, oraz samorządów jest jedyną szansą na powstanie takiego Domu Handlowego. Inicjatywę taka zresztą można wzorować na powstałych już: Handlowym Domu Polskim w Moskwie (www.hdp.pl ), Handlowym Domu Polskim we Lwowie (w październiku powołano i otwarto oficjalne przedstawicielstwo HDP w centrum miasta) oraz organizującym się właśnie Domem Polskim MODA w Republice Czeskiej (kontakt: Czesko Polska Mieszana Izba Handlowa 702 00 Ostrawa ul. 28. Rijna 112; tel. 00420 69/66 12 230; fax. 66 12 231;

e-mail: cpok@volny.cz )

Inicjatywy takie są oceniane jako mniej ryzykowne i bardziej efektywne niż tworzenie własnych sieci sklepów przez indywidualne przedsiębiorstwa tekstylne – patrz nieudana koncepcja rozwijania własnych sklepów przez Wólczankę S.A. w Czechach.

W przypadku takich projektów zapotrzebowanie jest przede wszystkim na inicjatora i koordynatora przedsięwzięcia, a tą rolę mogą przejąć władze samorządowe.

 

Innym projektem w fazie realizacji jest powstająca przy współudziale Urzędu Marszałkowskiego witryna „Euroregionu Tekstylnego” realizowanego przy współpracy z Brandenburgią, Saksonią i przygranicznymi regionami Republiki Czeskiej. Właściwie stronę tą ocenić można na podstawie prezentacji Pana dipl. ing. Reinera Merkela na III Dolnośląskim Forum Małych i Średnich Przedsiębiorstw nt. „Transgranicznych szans i perspektyw rozwoju przemysłu tekstylnego”, jako interaktywny portal prezentujący firmy i instytucje powiązane z branżą odzieżową i włókienniczą umiejscowione w tym transgranicznym regionie. Umożliwiać on będzie szybki i sprawny przepływ informacji i komunikację między potencjalnymi partnerami jednak nie stanowi narzędzia do promocji marki poszczególnych firm, a jedynie pozwala przedsiębiorstwom zaistnieć nieanonimowo w przestrzeni wirtualnej.

  

8.2. Lobbing połączonych instytucji regionalnych

     Można powiedzieć, że problemy przemysłu lekkiego od dawna istnieją w powszechnej świadomości społecznej, są one szeroko naświetlane i komentowane w mediach. Jednak pomimo, że wiele osób uświadamia sobie potrzebę wspierania uczciwej konkurencji oraz potrafi wskazać konkretne niezbędne działania w tym kierunku, nie udało się do tej pory stworzyć platformy, porozumienia, które miałoby realną siłę do lobbowania w interesie tego przemysłu. Na tym polu również można wskazać możliwości intensyfikacji działań samorządu, w kierunku aktywizowania i koordynacji sił zainteresowanych sytuacją przemysłu tekstylnego w regionie. Jest wyraźna potrzeba do przejęcia inicjatywy, która zrzeszałaby:

·        władze samorządowe,

·        władze wojewódzkie,

·        stowarzyszenia, izby, zrzeszenia branżowe,

·        instytucje wspierające rozwój regionu, czy przedsiębiorczości,

·        posłów i senatorów regionu,

·        oraz same firmy tekstylne.

  

8.3. Pozyskanie i koordynacja strukturalnych funduszy pomocowych z UE

     W momencie akcesji do UE najprawdopodobniej 1 maja 2004 Polska, a w niej region Dolnego Śląska będzie miał dostęp do pieniędzy ze strukturalnych funduszy pomocowych z UE dla krajów słabiej rozwiniętych. Pierwszym zagadnieniem z tym związanym jest możliwość ich absorbcji. Aby pozyskać fundusze z tych programów trzeba być przygotowanym do ich współfinansowania ze środków budżetu województwa. Tak więc do połowy roku 2004 należy zarezerwować w tym budżecie odpowiednią kwotę pieniędzy. Jednak w obecnej napiętej sytuacji finansowej można spodziewać się na tym polu trudności w wygospodarowaniu wolnych środków finansowych. Alternatywą pozyskania wkładu własnego przez władze Dolnego Śląska jest zadłużenie się u potencjalnych kredytodawców, pożyczkodawców, emisja obligacji itp. Jednak wobec ograniczeń zadłużenia do poziomu maksymalnie 60% odpowiednika wskaźnika PKB dla regionu, a zadłużenie Dolnego Śląska od momentu powodzi 1000-lecia w 1997 r. oscyluje na granicy 50% tego wskaźnika, stawia istotną barierę dla możliwości pozyskania środków ze źródeł obcych. Dlatego postuluje się obniżanie zadłużenia budżetu regionu do momentu wejścia Polski do struktur UE, aby móc skorzystać z przewidzianych dla naszego województwa funduszy pomocowych. Jako przykład strategicznego zarządzania, nastawionego na maksymalizację wykorzystania funduszy strukturalnych z UE, można wskazać Województwo Śląskie, a szczególnie miasto Katowice z zadłużeniem nie przekraczającym 12% „regionalnego PKB”.

 

Drugim zagadnieniem jest problem odpowiedniego wykorzystania pozyskanych z UE funduszy strukturalnych. Ponieważ środki pomocowe stosunkowo łatwo uzyskać na cele szkoleniowe i konsultingowe, co widać na przykładzie przedakcesyjnych programów wsparcia dofinansowanymi ze środków UE, należy szczególną uwagę skupić na strukturze przyszłych programów pomocowych. Wykorzystanie wsparcia w postaci usług doradczych o często zawyżonych cenach, bo rynek firm szkoleniowych ograniczony jest akredytacją dla firm zrzeszonych w KSU (Krajowy System Usług), jest stanowczo niższe niż środki do dyspozycji przeznaczone na  wsparcie tych działań. Nie wydaje się więc sensownym podwyższanie kwot przypadających na tego typu wsparcie firm. Uwagę należy zwrócić szczególnie na dwa obszary, w których pomoc w postaci dofinansowania inwestycji prowadzonej przez przedsiębiorstwo byłaby bardzo wskazana:

·        inwestycje w postaci kupna, budowy, remontu i modernizację nieruchomości,

·        wsparcie promocji rodzimych przedsiębiorstw na rynkach innych krajów UE.

Na wymienione powyżej kierunki pomocy jest wielkie zapotrzebowanie zgłaszane przez większość badanych przedsiębiorców. Jednocześnie należy zauważyć, że instytucje reprezentujące UE będą raczej skłonne ograniczać te właśnie kierunki wykorzystania środków z funduszy pomocowych, gdyż nie wiążą się one nawet pośrednio z wspieraniem przemysłu w starych krajach UE. Przykładem typowego programu pomocowego jest wsparcie i dofinansowanie transferu maszyn i technologii do przedsiębiorstw krajów kandydujących. Poprzez zasilenie sektora tekstylnego w Polsce nowoczesnymi maszynami i urządzeniami współfinansowanymi w ramach pomocy z pieniędzy UE, wspiera się producentów tych maszyn i urządzeń ulokowanych w krajach Europy Zachodniej, bo zakup urządzeń i technologii z dofinansowaniem możliwy jest jedynie od firm z obszaru UE. Dlatego nie przewiduje się większych ograniczeń w wielkości środków w ramach funduszy strukturalnych przeznaczonych na cele wspierania transferu technologii i maszyn do naszych krajowych przedsiębiorstw tekstylnych. Natomiast intensyfikacji wymagają działania kształtujące strukturę funduszy pomocowych, które w jak największym stopniu będą mogły być przeznaczone na wsparcie inwestycji w nieruchomości i promocje na rynkach innych krajów UE.

 

Jeszcze jednym zagadnieniem w tym obszarze jest propozycja utworzenia w strukturach Urzędu Marszałkowskiego jednostki, która przejęłaby obowiązki kształtowania kierunków przyszłych programów pomocowych z UE, wyspecjalizowałaby się w możliwościach pozyskiwania funduszy wspierających przedsiębiorców z regionu. Oprócz nabycia kompetencji dotyczących możliwości wykorzystania programów pomocowych jednostka ta powinna aktywnie poszukiwać „konsumentów tych środków”. Trudno nie zgodzić się z opinią kilku przebadanych przedsiębiorców, że to właśnie oni powinni być zasypywani ofertami wsparcia, a nie poświęcać swój czas na szukaniu możliwości i wypełnianiu żmudnych skomplikowanych formularzy wniosków o drobne dotacje, niewielkie pieniądze. W większości przypadków wizyta autora niniejszego raportu była pierwszym kontaktem z jakąkolwiek instytucją zainteresowaną losem ich przedsiębiorstwa. Istnieje więc potrzeba aktywnej formy popularyzacji możliwości korzystania z funduszy pomocowych przeznaczonych dla przedsiębiorstw, a szczególnie dla małych firm. Inaczej nie zostaną skonsumowane środki, które uda się pozyskać w ramach funduszy strukturalnych, zwłaszcza w pierwszym, niepełnym roku członkowstwa Polski w UE, co spowoduje, że nasz kraj będzie płatnikiem netto do budżetu Wspólnoty.

Ponadto powstanie takiej jednostki wspomagałoby proces dostosowania się przedsiębiorstw zwłaszcza MSP do nowych warunków gospodarowania panujących w krajach Wspólnoty. Powinno to z czasem doprowadzić do sytuacji, w której same zainteresowane przedsiębiorstwa aktywnie poszukiwały możliwości wsparcia. Jednak obecna sytuacja daleko odbiega od modelowego rozwiązania. Jedynie 45% badanych przedsiębiorstw zetknęło się z programami pomocowymi i instytucjami wspierającymi i to raczej celowymi jak PFRON czy dofinansowanie kosztów imprez targowych z Ministerstwa Gospodarki. Wielu przedsiębiorców nie wierzy w możliwość pozyskania jakiejkolwiek pomocy instytucjonalnej. Należy więc aktywnie przełamać tą barierę niedowierzania i nieufności firm poprzez inicjację „pierwszego kontaktu” z ludźmi i instytucjami wspierającymi przedsiębiorców.

  

8.4. Transfer technologii z Instytutów Badawczo - Rozwojowych

     W tej dziedzinie również widzi się potrzebę zaangażowania władz samorządowych. Obecna sytuacja na tym obszarze przedstawia się dość osobliwie. Instytuty Badawczo – Rozwojowe zamiast być partnerem dla prywatnych komercyjnych przedsiębiorstw stoją względem nich często w pozycji konkurencyjnej. Wynika to ze sposobów finansowania nauki w Polsce. Budżety większości krajowych Instytutów Badawczo – Rozwojowych składają się w około 20% ze środków publicznych przekazywanych z budżetu państwa na cele statutowe tych jednostek a w około 80% z funduszy pochodzących ze sprzedaży wyrobów produkowanych przez ich własne zakłady doświadczalne. W ten sposób przedsiębiorstwa prywatne, które chciałyby pozyskać od instytutów nowoczesne technologie, są postrzegane przez nie jako potencjalni konkurenci, co skutkuje raczej wysokimi, zaporowymi cenami licencji. Rzecz jest o tyle istotna, że w doświadczalnych zakładach Instytuty Badawczo – Rozwojowe produkują nowoczesne produkty, wręcz materiały nowej generacji. Chodzi tu o:

·        med-materiały - nowoczesne tkaniny, dzianiny i włókniny stosowane w nowoczesnej medycynie, (przeciw alergenowe, przeciw bakteryjne, o właściwościach przeciwbólowych, komponenty zastępujące tkanki itp.)

·        tekstylia foto-, termo-, elektro-, hydro-, pizzo-chromatyczne zmieniają kolory w zależności od charakterystyki padającego na nie światła, temperatury, ładunku elektrycznego, wilgotności albo cieczy, ciśnienia.

·        tekstylia antypotne,

·        geo-materiały – np. tekstylia pod nawierzchnie drogowe,

·        tekstylia foto-, termo-, elektro-, hydro-, pizzo-kurczliwe,

·        tekstylia super-elastyczne, super-wytrzymałe, super-rozciągliwe,

·        tekstylia brudo-odporne, hydrofobowe albo hydroskopijne itd.

Wszystkie rodzaje wymienionych tekstyliów są wytwarzane w kraju jednak na małą skalę i w warunkach laboratoryjnych. Natomiast do współpracy z Instytutem Badawczo – Rozwojowym przyznało się  tylko jedno z badanych przedsiębiorstw (wspólnie opracowana siatka do zbioru słomy rzepakowej i kukurydzianej).

Z drugiej strony z wypowiedzi przedstawicieli Instytutów Badawczo – Rozwojowych obecnych na wymienionych konferencjach można było odczytać otwartość na współpracę z prywatnymi komercyjnymi przedsiębiorstwami, ale nie za darmo! Zaproszenie do współpracy wiązało się od razu z pytaniem o możliwości finansowe uczestnictwa przedsiębiorstw w programach badawczych. Nie koniecznie chodziło o żywą gotówkę, ale o wykorzystanie mocy produkcyjnych tych przedsiębiorstw w celach doświadczalnej produkcji. Wymaganie to, zresztą jak najbardziej słuszne, nie było do spełnienia przez prywatnych przedsiębiorców, ponieważ w grę nie wchodził posiadany przez nich stary park maszynowy a jedynie maszyny i urządzania nowoczesne, a te zwykle były wykorzystywane do produkcji komercyjnej z obłożeniem prawie 100% na trzy zmiany, gdyż produkcja włókiennicza na nich wiązała się z najmniejszymi kosztami poprzez ich dużą wydajność. Wolne moce produkcyjne posiadane przez przedsiębiorstwa wynikają natomiast z niewykorzystanego parku maszynowego starej generacji.

Z powyższych powodów postuluje się zwiększenie aktywności działań samorządu wspierających transfer technologii najnowocześniejszych do przedsiębiorstw komercyjnych. Tak by podnosić konkurencyjność przemysłu tekstylnego na Dolnym Śląsku. Rola ta jest postrzegana jako inicjatora i integratora wspólnych działań palcówek naukowych i prywatnych przedsiębiorstw oraz rola mediatora miedzy tymi partnerami, gdyż jak widać na zarysowanym przykładzie, występuje tu żywotny konflikt interesów.

  

8.5. Dolnośląski len

     Najbardziej skomplikowany problem przedstawiono jako ostatni z postulatów. Kwestia dotycząca potencjału rozwojowego przedsiębiorstw lniarskich jest wielowątkowa i skomplikowana. Jednak ze względu na znaczenie historyczne tego sektora dla Dolnego Śląska, który był zagłębiem upraw i przetwórstwa lnu oraz emocjonalne przywiązanie autora z tradycją upraw lnu na Wileńszczyźnie, skąd pochodzą korzenie rodzinne autora raportu, trudno to zagadnienie pominąć. Ponadto korzystne dla człowieka właściwości lnu a zwłaszcza odzieży lnianej zostały dawno udowodnione, więc nie ma takiej potrzeby aby je dowodzić w treści tego raportu. Jednak na jedną jeszcze zaletę uprawy lnu warto zwrócić uwagę, mianowicie zaleca się jego uprawę na glebach zdegradowanych przez przemysł, bo nie jest roślina spożywczą.

Wieloaspektowość przetwórstwa lnu polega na korelacji z rolnictwem odpowiedzialnym za bazę surowcową, przemysłem przetwórczym, czyli włókiennictwem, ale również innymi gałęziami jak przemysł celulozowy, płyt wiórowych, energetyką bazującą na biomasie, możliwościami obróbki chemicznej lnu i konsekwencjami dla środowiska naturalnego tych procesów oraz branżą odzieżową wraz z problemem mody na len i poziomu cen wyrobów lnianych.

 

a)      Baza surowcowa – aby uprawy lnu na Dolnym Śląsku były ekonomicznie opłacalne wymagane jest spełnienie kilku warunków. Po pierwsze aby len spełniał wymogi jakościowe już same jego nasiona powinny posiadać odpowiednie właściwości. Choć nasiennictwo w kraju przeżywa duże kłopoty finansowe (większość stacji kontroli nasion to zakłady budżetowe) to z posiadanymi gatunkami i odmianami nie ma kłopotów. Natomiast aby tkaniny lniane utrzymywały stałą i wysoką jakość potrzebne są duże i przede wszystkim jednolite partie surowca. Wymaga to obsiewania znacznych jednolitych areałów. W przypadku rozdrobnienia działek rolnych i skomplikowanej strukturze glebowej pól uprawnych jest to trudne do osiągnięcia. Dla niskiego kosztu zasiewów i dalej zbiorów wymagany jest specjalistyczny sprzęt do uprawy lnu, a on nie jest tani. Pozyskanie tych maszyn przekracza zwykle możliwości finansowa pojedynczych rolników. Odpowiedzią na powyższe problemy mogła by być koncentracja gruntów i podmiotów w modne ostatnio grupy producenckie. Niestety nie rozwiązuje to problemu opłacalności uprawy lnu, gdyż okazuje się że uzyskane przez Polskę kwoty uprawy lnu z dopłatami unijnymi są za małe w stosunku do potrzeb przedsiębiorstw tekstylnych tylko na Dolnym Śląsku oraz mają się nijak do potencjału gruntów nadających się pod uprawę tej rośliny (25 tys. ha – kwota upraw z dofinansowaniem z UE /obecny stan negocjacji/, 178 tys. ha potencjalnych gruntów pod uprawy lnu na Dolnym Śląsku). Paradoksalna jest też sytuacja, że uprawy lnu są dotowane u wszystkich sąsiadów naszego kraju włącznie z Białorusią tylko nie w Polsce, co też nie jest bez wpływu na opłacalność tego rodzaju upraw.

b)      Przemysł przetwórczy – przedsiębiorstwa tekstylne uzyskują z lnu włókno jako surowiec do dalszej produkcji, stanowi ono do. 40% masy zebranych roślin. Pozostałe 60% masy musi być wykorzystane przez inne gałęzie przemysłu, aby rolnicy też mogli zarobić na tych uprawach. Część zdrewniała łodygi lnu świetnie nadaje się na produkcję celulozy, a dalej papieru, jednak zarówno w regionie jak i w całym kraju nie ma odbiorców na tego typu biomasę. Duże celulozownie bazują na drewnie i nie są zainteresowane zmiana technologii wytwarzania. Wyjściem mógłby być przemysł płyt wiórowych, gdyż te części rośliny nadają się również do jako surowiec do wytwarzania takich produktów. Niestety nie ma zainteresowanych odbiorem  biomasy firm z tej dziedziny z przyczyn bliżej nieokreślonych, być może obecna skala upraw lnu nie jest interesująca jako baza surowcowa. Pozostaje jeszcze mieć nadzieje, że biomasa powstała po oddzieleniu włókien będzie mogła być spożytkowana w energetyce niekonwencjonalnej, bazującej właśnie na biomasie jako surowcu, z którego wytwarzana jest energia, ale ilość takich zakładów działających na Dolnym Śląsku jest na razie bardzo mała.

c)      Przedsiębiorstwa włókiennicze przetwarzające len na produkty tekstylne  - na Dolnym Śląsku pozostało już niewiele firm z tego sektora (liczących się pozostało 5). Przeważnie nie należą do MSP także ominie ich większość z programów pomocowych UE. Duży problem stanowi ich przestarzały park maszynowy (duża część używanych przędzarek i krosien produkcji Czechosłowackiej i ZSRR). Wszystkie borykają się z utrzymaniem choćby bieżącej płynności finansowej, nie wspominając już o braku  środków na rozwój. Ponadto proces chemiczny wykańczania tkanin nie jest procesem obojętnym dla środowiska naturalnego i wymaga inwestycji w oczyszczalnię ścieków.

d)      Rynek – choć większość z przedsiębiorstw włókienniczych przetwarzających len jest uhonorowane wieloma nagrodami dla liderów eksportu i jakości wykazują coraz gorszą rentowność spowodowaną spadkiem kursu $ w stosunku do złotówki jaki w stosunku do Euro. Tendencja wzmacniania się polskiej waluty według ekspertów rynków walutowych będzie się nasilać w miarę przybliżania się daty akcesji Polski do UE. Natomiast znalezienie alternatywnych rynków zbytu do amerykańskich na tkaniny lniane np. w Eurolandzie albo w Polsce jest bardzo trudne. Zarówno w UE jak i w kraju nie ma mody na len takiej jak obserwowana po drugiej stronie Atlantyku. Krajowy rynek jest bardzo wąski na produkty lniane ze względu na ich wysoka cenę i zubożenie społeczeństwa. Ponadto pomimo postępu technologicznego, dzięki któremu proces uszlachetniania, czyli zmiękczania i stabilizacji tkaniny lnianej daje efekty porównywalne z tkaninami bawełnianymi, to w świadomości społecznej egzystuje obraz lnianych zgrzebnych tkanin, które gniotą się w momencie zakładania odzieży.

 

Po przytoczeniu w większości niekorzystnych uwarunkowań związanych z przetwarzaniem lnu w naszym kraju i regionie należy stwierdzić, że wparcie dla tego sektora wybiega poza możliwości władz samorządowych. Jeżeli jednak pojawiłby się szerszy program ratujący, czy wpierający ten obszar to warto rozważyć szansę jaka związana jest z tradycja i historia upraw lnu na ziemiach należących do Polski w różnych okresach historycznych. Umożliwia to identyfikację produktów lnianych z naszym krajem. Mogłoby to skutkować wytworzeniem wyrazistej marki narodowej – wizytówki, której nie można byłoby się powstydzić, bazującej na zdrowym, ekologicznym produkcie. Ponadto można wykorzystać środki z UE na wspieranie inicjatyw związanych ze promowaniem zdrowego trybu życia, albo Wspólnej Polityki Rolnej (CAP) wzorując się na kampanii, która ruszyła w Polsce od listopada. Jest to kampania informacyjna o produktach UE współfinansowana przez Komisje Europejską, a dotyczy propagowania wartości odżywczych pomarańczy i klementynek zainicjowana przez włoskie, hiszpańskie i greckie stowarzyszenia producentów tych owoców.

Na koniec warto powtórzyć, że zalety odzieży lnianej są niepodważalne i perspektywicznie patrząc moda na taką odzież będzie rosła. Pozostaje więc pytanie retoryczne: czy do tego czasu dotrwają dolnośląscy producenci tkanin lnianych?

 

Prace nad raportem zakończono 8 grudnia 2002 r. –wyznacza to horyzont aktualności zdarzeń i danych analizowanych w niniejszym raporcie.

góra strony